Polerowanie łodzi i jachtów
Usuwanie utlenienia żelkotu, polerowanie kadłuba i nadbudówki oraz zabezpieczenie odporne na sól i słońce.
Żelkot po kilku sezonach przestaje błyszczeć. Najpierw traci głębię koloru, potem zaczyna kredować — przesuwasz dłonią po burcie i zostaje biały pył. To nie brud, tylko utleniona warstwa wierzchnia, której nie zmyje żaden szampon.
W studiu NowyBlask w Markach pod Warszawą przywracamy żelkotowi kolor i połysk, a potem zabezpieczamy go przed tym, co go zniszczyło: słońcem, solą i wodą. Pracujemy na łodziach motorowych, żaglówkach i skuterach wodnych.
Co dzieje się z żelkotem
Żelkot to warstwa żywicy na laminacie — odpowiednik lakieru w samochodzie, tylko grubszy i bez warstwy bezbarwnej nad kolorem. Promieniowanie UV rozbija jego strukturę od góry, a sól i woda dokańczają dzieło.
Efekt widać etapami: najpierw kolor blaknie, potem powierzchnia matowieje, a na końcu zaczyna kredować i chłonąć brud jak gąbka. Im dłużej z tym czekasz, tym więcej materiału trzeba zebrać przy renowacji — a żelkotu jest tyle, ile jest.
Co robimy
Mycie i dekontaminacja. Zaczynamy od usunięcia osadów, nalotów i porostów. Bez tego polerka roznosi brud po całej burcie zamiast pracować na żelkocie.
Linia wodna. Rdzawe i brunatne zacieki tuż nad wodą to osobny problem i osobny etap — usuwamy je chemicznie, zanim cokolwiek zaczniemy polerować.
Usunięcie utlenienia. Zbieramy martwą, skredowaną warstwę. Przy mocno zaniedbanych jednostkach to najbardziej pracochłonny etap i to on decyduje o efekcie końcowym.
Polerowanie wieloetapowe. Kolejne, coraz drobniejsze przejścia doprowadzają powierzchnię do głębokiego połysku. Kadłub i nadbudówka wymagają różnego podejścia — inny kształt, inna dostępność, inne krzywizny.
Zabezpieczenie. Świeżo wypolerowany żelkot jest otwarty i bezbronny. Kładziemy na niego powłokę odporną na soli i UV, która spowalnia powrót utleniania i ułatwia mycie przez cały sezon.
Kiedy to zrobić
Są dwa sensowne terminy. Przed wodowaniem — łódź wchodzi do wody zabezpieczona i cały sezon wygląda tak, jak powinna. Po sezonie — zdejmujemy z niej ślady lata i sól, zanim przez zimę zdążą się w żelkot wgryźć.
Najgorszy moment to „kiedyś, jak będzie czas”. Każdy sezon bez zabezpieczenia to kolejna warstwa, którą trzeba będzie zebrać przy następnej renowacji.
Jak wygląda logistyka
Pracujemy w zamkniętej, ogrzewanej hali — temperatura i brak kurzu mają przy powłokach takie samo znaczenie jak przy autach. Mniejsze jednostki przyjmujemy na przyczepie podłodziowej.
Przy większych łodziach i jachtach zakres oraz miejsce pracy ustalamy indywidualnie, po rozmowie o wymiarach i stanie powierzchni. Zadzwoń i opisz jednostkę — powiemy od razu, czy da się to zrobić u nas, czy trzeba szukać innego rozwiązania.
Czego nie obiecujemy
Polerowanie działa na warstwie wierzchniej. Głębokie rysy sięgające laminatu, pęknięcia żelkotu i pęcherze osmotyczne to naprawa, a nie polerka — i mówimy to od razu po obejrzeniu jednostki, zamiast zaczynać pracę i kończyć rozmową o dopłacie.
Co wpływa na cenę
Przy łodziach nie ma cennika za metr, bo dwie jednostki tej samej długości potrafią wymagać zupełnie innej pracy. Liczy się przede wszystkim stan żelkotu — czy wystarczy jedno przejście polerskie, czy trzeba najpierw zebrać grubą warstwę utlenienia.
Dalej: długość i kształt kadłuba, liczba trudno dostępnych miejsc, stan linii wodnej i to, czy dochodzi nadbudówka oraz kokpit. Dlatego wycenę podajemy po obejrzeniu jednostki albo po zdjęciach i rozmowie, a nie z tabelki.
Podobne prace u nas
Żelkot i laminat rządzą się innymi prawami niż lakier, ale technika pracy jest pokrewna. Jeśli obok łodzi masz też kampera albo przyczepę kempingową, zwykle da się połączyć oba zlecenia w jednym terminie — to ta sama hala, ta sama chemia i podobny sprzęt.
FAQ — polerowanie łodzi i jachtów
W większości przypadków tak i różnica bywa spektakularna. Granicą jest grubość warstwy — jeśli żelkot był już wcześniej wielokrotnie polerowany albo jest przetarty do laminatu, nie ma z czego zbierać. Sprawdzamy to przed rozpoczęciem pracy.
Od dwóch do pięciu dni, w zależności od długości jednostki i stanu powierzchni. Najwięcej czasu zajmuje usuwanie utlenienia, nie samo polerowanie na połysk.
Ma, i to większy niż w aucie — łódź stoi w słońcu przez cały sezon, a sól działa agresywniej niż chemia drogowa. Powłoka nie zatrzyma utleniania na zawsze, ale wyraźnie je spowalnia i sprawia, że mycie przestaje być walką z osadem.
Pełna renowacja z usuwaniem utlenienia to zabieg na kilka sezonów. Zabezpieczenie warto odświeżać co rok albo dwa — to znacznie tańsze niż powrót do punktu wyjścia.
Mniej soli, ale tyle samo słońca. Utlenianie przebiega podobnie, dochodzi za to zielony nalot i zacieki przy linii wodnej. Zakres pracy jest zbliżony.
Tak — tapicerka, plastiki i drewno w kokpicie to ta sama robota co detailing wnętrza auta, tylko na innych materiałach. Ustalamy to razem z zakresem prac na zewnątrz.
Umów auto na wizytę
Napisz, co Cię w aucie irytuje. Oddzwonimy w ciągu 24 godzin z terminem i wstępną wyceną — bez zobowiązań.
