Przejdź do treści
Umów termin 536 971 010
Usługa

Okleiny reklamowe i personalizowane

Reklama na aucie i flocie oraz personalizacje stylistyczne — projekt, wydruk, laminowanie i aplikacja w jednym miejscu.

Auto stoi pod klientem, jedzie przez miasto, czeka na parkingu pod marketem. Przez cały ten czas może po prostu być samochodem albo pracować na markę. Okleina reklamowa to jedyny nośnik, za który nie płacisz abonamentu — kupujesz go raz i jeździ z Tobą kilka lat.

W studiu NowyBlask w Markach pod Warszawą robimy oklejanie reklamowe pojedynczych aut i całych flot, a także personalizacje niekomercyjne: paski, akcenty, przyciemnione detale i grafiki pod konkretny samochód. Projekt, wydruk, laminowanie i aplikacja w jednym miejscu.

Obsługujemy firmy z Marek, Ząbek, Zielonki, Kobyłki, Wołomina, Radzymina i całej prawobrzeżnej Warszawy.

Co można okleić

  • Auta osobowe — od dyskretnego logo na drzwiach po pełne oklejenie z grafiką na całej karoserii.
  • Dostawczaki i busy — największa powierzchnia reklamowa i najlepszy stosunek kosztu do liczby kontaktów.
  • Flota — kilka lub kilkanaście aut w jednym, powtarzalnym schemacie graficznym.
  • Przyczepy i lawety — jeżdżący billboard, który stoi tam, gdzie pracujesz.
  • Szyby — folie perforowane typu one way vision: z zewnątrz widać grafikę, od środka widać drogę.

Pełne oklejenie czy częściowe

Oklejenie częściowe to zwykle logo, dane kontaktowe i jedno hasło na bokach oraz tyle. Najtańszy wariant, świetny na start i wystarczający, jeśli zależy Ci głównie na tym, żeby klient miał skąd przepisać numer telefonu.

Oklejenie pełne zakrywa całą karoserię zadrukowaną folią. Auto przestaje być samochodem z naklejką, a staje się elementem identyfikacji firmy. Kosztuje więcej, ale różnica w zapamiętywalności jest ogromna — szczególnie przy flocie, gdzie kilka identycznych aut buduje wrażenie skali.

Pomiędzy jest cała gama rozwiązań: same boki, sama klapa tyłu, pas przez całe auto, kontrastowy dach. Przy pierwszej rozmowie pytamy, gdzie auto najczęściej stoi i kto ma je zobaczyć — od tego zależy, które powierzchnie mają sens.

Projekt — Twój albo przygotowany u nas

Masz gotowy projekt? Świetnie. Potrzebujemy plików w krzywych albo w rozdzielczości nadającej się do druku wielkoformatowego. Sprawdzamy je przed drukiem, mówimy, czy coś wymaga poprawki, i przygotowujemy wykrój pod konkretny model auta.

Nie masz projektu? Zrobimy go razem. Grafiką zajmuje się WłebNaStart, z którym współpracujemy na stałe. Dostajesz wizualizację na sylwetce swojego samochodu, nanosimy poprawki, a do druku idzie dopiero to, co zaakceptujesz.

Do startu wystarczy logo w dobrej jakości i informacja, co ma się znaleźć na aucie: dane kontaktowe, adres strony, hasło, zakres usług. Rozkład grafiki na powierzchniach, czytelność z odległości i dobór kolorów pod lakier bierzemy na siebie.

Jak wygląda praca

1. Rozmowa i pomiar. Ustalamy zakres i oglądamy auto. Konkretny model ma wpływ na projekt — inaczej rozkłada się grafika na kanciastym dostawczaku, inaczej na zaokrąglonym kombi.

2. Projekt. Przygotowujemy wizualizację na sylwetce Twojego modelu, żebyś zobaczył efekt przed drukiem, a nie po. Poprawki na tym etapie nic nie kosztują.

3. Wydruk i laminowanie. Drukujemy na foliach odlewanych, przeznaczonych do aplikacji na powierzchniach z krzywiznami, i pokrywamy laminatem.

4. Przygotowanie auta. Mycie, dekontaminacja i odtłuszczenie. Folia trzyma się tylko tak dobrze, jak dobrze przygotowana jest powierzchnia pod nią.

5. Aplikacja. W zamkniętej hali, z demontażem klamek, listew i lamp tam, gdzie trzeba zawinąć krawędź. To właśnie po krawędziach poznaje się różnicę między oklejeniem porządnym a takim, które po roku zaczyna odchodzić.

Dlaczego laminat nie jest opcją

Zadrukowana folia bez laminatu wygląda dobrze przez jeden sezon. Potem słońce wypala kolory, a myjnia zaczyna ścierać nadruk — bo tusz jest wtedy na wierzchu.

Laminat to przezroczysta warstwa na wydruku: chroni przed UV, pozwala myć auto bez ryzyka i decyduje o wykończeniu — połysk, mat albo satyna. Dlatego nie traktujemy go jako dodatku, tylko jako część usługi.

Personalizacja bez reklamy

Nie każda okleina musi coś sprzedawać. Równie często robimy rzeczy czysto stylistyczne: czarny dach, paski na masce, przyciemnione lampy, elementy w kolorze kontrastowym, grafiki na błotnikach albo powtórzenie firmowego akcentu na prywatnym aucie właściciela.

To rozwiązania odwracalne — folię można zdjąć, a pod spodem zostaje nietknięty fabryczny lakier. Dla wielu osób to główny argument: zmiana wyglądu bez decyzji na całe życie i bez wpisu „auto lakierowane” przy sprzedaży.

Trwałość i formalności

Porządnie wykonana okleina z laminatem wytrzymuje kilka lat. Krócej wytrzymają miejsca najbardziej narażone: dach, maska i przednie krawędzie. Auto oklejone myje się normalnie, choć lepiej unikać myjni ze szczotkami i nie kierować lancy prosto w krawędzie folii.

Jedna rzecz formalna, o której warto wiedzieć: jeśli okleina zmienia dominujący kolor pojazdu, zmianę trzeba zgłosić w wydziale komunikacji i zaktualizować dowód rejestracyjny. Przy logo i napisach na bokach nie ma takiego obowiązku. Warto też poinformować ubezpieczyciela — to formalność, ale lepiej mieć ją za sobą.

FAQ — okleiny reklamowe i personalizowane

Nie, jeśli lakier jest zdrowy, a folia zdejmowana prawidłowo. Problemy pojawiają się tam, gdzie pod folią był już uszkodzony lub lakierowany element — wtedy przy demontażu może odejść razem z nią. Dlatego przed aplikacją oglądamy auto i mówimy, gdzie widzimy ryzyko.

Logo i napisy to zwykle jeden dzień. Oklejenie częściowe dwa do trzech dni, pełne od trzech do pięciu, w zależności od modelu i liczby elementów do demontażu. Do tego dochodzi czas na projekt i wydruk, który ustalamy osobno.

Tak. Grafikę przygotowuje WłebNaStart, z którym współpracujemy na stałe. Wystarczy logo w dobrej jakości i informacja, co ma się znaleźć na aucie — dostajesz wizualizację na sylwetce swojego modelu i dopracowujemy ją przed drukiem.

Też dobrze — potrzebujemy plików w krzywych albo w odpowiedniej rozdzielczości. Sprawdzimy je pod kątem druku i powiemy, czy coś wymaga poprawki, zanim cokolwiek pójdzie na ploter.

Jak najbardziej i tak robi większość firm na start. Później zawsze można rozszerzyć zakres — folie z tej samej serii dokleimy bez różnicy w odcieniu, o ile nie minie zbyt dużo czasu.

Tak i to jedna z zalet tego rozwiązania. Folię usuwamy kontrolowanym podgrzewaniem, a resztki kleju zmywamy. Auto wraca do fabrycznego wyglądu, a Ty nie sprzedajesz samochodu z cudzą reklamą na drzwiach.

Wolne terminy

Umów auto na wizytę

Napisz, co Cię w aucie irytuje. Oddzwonimy w ciągu 24 godzin z terminem i wstępną wyceną — bez zobowiązań.

Zadzwoń Umów termin